Ze wstępnych danych wynika, że pożar zakładów mięsnych JBB to największy pożar w historii polskiego pożarnictwa - podkreśla w rozmowie z serwisem portalspozywczy.pl st. bryg. mgr Paweł Frątczak, rzecznik prasowy Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej.
Wczorajszy pożar to zdarzenie o skali przewyższającej zeszłoroczne spalenie zakładów drobiarskich Drosed w Toruniu. Hale Drosedu miały 18 tys. mkw., zakłady JBB - 22 tys mkw. W gaszeniu ognia brało udział grubo ponad 300 strażaków, oraz 80 jednostek straży pożarnej z województw mazowieckiego i podlaskiego.
Paweł Frątczak dziwi się dlaczego nie zadziałały systemy antypożarowe. O ile strawiony przez ogień w zeszłym roku zakład Drosedu nie należał do najnowocześniejszych w kraju, o placówce JBB nie można tego powiedzieć. - W tej sprawie jest wiele znaków zapytania - mówi rzecznik prasowy Komendanta Głównego PSP.