Właściciel JBB zapewnia iż w listopadzie bieżącego roku w odbudowanych zakładach pracę rozpocznie 400 osób.
Według zapewnień właściciela projekt nowego zakładu jest już gotowy i zatwierdzony przez odpowiednie instytucje. Właściciel zdradza, że nie będzie uruchamianej produkcji w innym zakładzie już istniejącym oraz nie ma mowy o żadnym przejęciu w branży.
fot. Portal Spożywczy
Zakłady mają początkowe produkować kluczowe produkty, który stanowiły o sile firmy. Pojawia się tylko pytanie czy ponowne wejście na rynek będzie takie proste. Wiele produktów JBB zostało zastąpionych przez inne firmy produkujące wędliny. Równowaga na rynku po spaleniu zakładów została wyrównana, a klienci powoli przywiązują się do produktów innych producentów.
Wydaje się sądzić, że uruchomienie produkcji choćby na 100 ton wędlin dziennie nie będzie ani proste ani tanie. Firma utraciła struktury sprzedażowe, których odbudowanie jeśli się uda może trwać latami.
| Komentarze |
|










