Postaramy się, aby nie później niż za 5 miesięcy na zgliszczach spalonego zakładu stanął nowy. Na początku będzie on działał w mniejszej skali niż zniszczony. Chodzi jednak o to, aby błyskawicznie wznowić produkcję - mówi serwisowi portalspozywczy.pl Józef Bałdyga, właściciel zakładów mięsnych JBB.
Nowy zakład JBB zostanie sfinansowany przede wszystkim z ubezpieczenia, jakim objęte były nieruchomości firmy w Łysych. - Chcemy jak najszybciej wznowić produkcję - podkreśla Józef Bałdyga. - Odbudowany zakład będzie mniejszy niż spalony. Jednak będziemy go sukcesywnie rozbudowywać - zapewnia.
Ilu z obecnych pracowników znajdzie pracę w odbudowanym zakładzie? - Na razie trudno odpowiedzieć na to pytanie - tłumaczy właściciel JBB. Wsparcie dla zatrudnionych w zakładach mięsnych obiecał Wiesław Kowalikowski, wójt gminy Łyse.
Nie ma jeszcze oficjalnych danych, ale wstępnie straty spowodowane pożarem oszacowano na około miliard złotych.
W poniedziałek zakłady mięsne JBB zostały doszczętnie spalone. W gaszeniu ognia brało udział ponad 300 strażaków, oraz 80 jednostek straży pożarnej z województw mazowieckiego i podlaskiego. Był to największy pożar w historii polskiego pożarnictwa. Jego przyczyn jak dotąd nie ustalono.
Źródło: PortalSpożywczy
| Komentarze |
|









